Po co wogóle zabawki?
Dziecko nieuchronnie kojarzy nam się z zabawa, więc i zabawkami.
Beztroskie dzieciństwo to nie tylko siusianie gdzie popadnie i jak popadnie, jedzenie raczkami – nie zawsze prawdziwego jedzenia, a dość często piasku i robaczków, które nie zdażyły uciec i bieganie z innymi brudasami do wieczora, mimo że mama kazała być o szóstej w domu, (kto by tam się znał na zegarku). Dzieciństwo to również akcesoria urozmaicajace hulanki i rozwijajace wyobraznię. Czasami dzieci maja ich tysiace, a bawia się cały czas tylko jedna, czasem wymieniaja się z innymi dziećmi albo wręcz im zabieraja twierdzac, że oczywiście inne dzieci maja lepsze zabawki. Niezależnie od wieku dzieci potrzebuja tych małych kolorowych towarzyszy, którzy przenosza ich w świat wyobrazni i zabawy. Nie zawsze pod ręka jest brat, siostra czy najlepszy kolega, natomiast na misia można zawsze liczyć, ten wierny przyjaciel czeka tylko na zabawę. Chłopcy maja swoje samochodziki i modele do składania, dziewczynki bawia się miniaturowymi zastawami obiadowymi i pięknymi, niczym modelki laleczkami. Mimo, że czasami rodzice i dziadkowie wydaja na zabawki fortunę i uważaja, że prawdopodobnie popsuja dziecko to musza się z tym pogodzić, że zabawki sa nieodzownym atrybutem każdego brzdaca niezależnie od wieku, płci czy upodobań.